Weszłam do centrum handlowego z wypchanym portfelem.
Najpierw weszłam do C&A. Moją pierwszą ofiarą okazały się śliczne, czerwone
rurki. Okazało się, że pasują idealnie. Wzięłam jeszcze luźną bluzkę w turkusowo
– białe grube pasy. Ponadto wyszukałam cudną, krótką spódniczkę w czarno –
zieloną kratkę. Znalazłam dodatkowo w „I am” śliczny, długi łańcuszek, na końcu
którego przypięte było metalowe, srebrne radio. Było śliczne, więc natychmiast
je kupiłam. Poza tym natychmiast wzięłam sweter z czerwoną kokardką i
czerwonym, piętrowym autobusem, takim które jeżdżą po Londynie. Zadowolona
wyszłam z centrum handlowego i wróciłam do mieszkania. Zawibrował mi telefon.
Nowy MMS. Od Harry’ego. Pobrałam zdjęcie. Data zrobienia: dzisiaj, godzina
11:26. Popatrzyłam na nie. Na zdjęciu znajdował się... Zayn. Obściskiwał jakąś
inną dziewczynę – blondynkę, bardzo ładną, z szczupłymi nogami i dość dużą...
hm, górą. Pod zdjęciem był napis: „Nie ma to jak prawdziwy ukochany, prawda? :)”
Natychmiast
zadzwoniłam do Zayna. Płaczliwym głosem ( eh, nie cierpię, kiedy się rozklejam
) zapytałam Zayna:
- Co to ma znaczyć? Ty… ty masz inną dziewczynę?
- CO?! – zdumiał się Zayn.
- Ha...Ha... Harry mi pokazał zdjęcie – powiedziałam z
trudem, bo ciągle lały mi się łzy z oczu.
- Jakie zdjęcie?!
- No... przytulasz na nim jakąś... inną... dziewczynę –
przy każdej przerwie czkałam, co mnie jeszcze bardziej denerwowało.
- SŁUCHAM?! Biegnę do ciebie, musisz mi to wytłumaczyć –
powiedział Zayn ze złością w głosie.
Dwie minuty
później Zayn zapukał do drzwi. Wyszłam przed mieszkanie. Natychmiast zasypał
mnie pytaniami:
- O co chodzi?
- Harry przesłał mi... to – po czym pokazałam mu zdjęcia.
- Co to jest?! – zapytał Zayn łapiąc się za głowę.
- No... ty. Ty, obściskujący jakąś dziewczynę z... z... z
tyłkiem jak Kim Kardashian! – wybuchnęłąm.
- Z czym? – Zayn zaczął się śmiać.
- Yhh... no... niewiem... – też zaczęłam lekko chichotać.
- Wierzysz mu? – zapytał poważnie Zayn i chwycił mnie za
ręce. Popatrzył mi głęboko w oczy, po czym odpowiedziałam mu:
- Ja... nie wiem. Nie wiem, ok?!
- Dobrze... mam nadzieję, że to dobrze przemyślisz.
Kocham cię – Zayn schodził po schodach zgabiony. Gdy... nagle Harry wszedł do
bramy. Zayn do niego doskoczył i powiedział:
- O co ci chodzi?! Nie rozumiesz, że ona jest MOJĄ
dziewczyną?!
- Może i Naya na razie jest twoją dziewczyną – powiedział
Harry z uśmieszkiem - ale już niedługo.
To stało się
szybko. Zayn podbiegł do Harry’ego i rąbnął go z pięści w twarz.
- Zayn! – zawołałam. On odwrócił się, a Harry z tego
skorzystał i wykręcił mu rękę. Zayn jednak był starszy i silniejszy. Uwolnił
się. Zbiegłam po schodach i stanęłam pomiędzy nimi.
- Stop! – powiedziałam, marszcząc brwi.
- Ok... tylko moment – powiedział Harry, po czym złapał mnie
za rękę i przyciągnął do siebie, a potem mnie pocałował...
Sorry, że taki krótki rozdział, ale mam bardzo mało czasu :( Jutro wyjeżdżamy do babci, a tam nie ma internetu :( Więc przykro mi bardzo ;( Wracam dopiero w za tydzień, w sobotę.
I to na tyle niestety :( Pa, pa :*
Naya.
Bardzo fajnee .♥
OdpowiedzUsuńCzekam na następny. :)
Zapraszam do mnie : http://diary-of-a-girl-deep-in-thought.blogspot.com/