1 września, wtorek.
Obudziłam
się tego dnia – pierwszego dnia pracy – wcześnie, około godziny szóstej
trzydzieści. W pracy miałam być na godzinę ósmą. Ubrałam się w ( obrazek u góry ) i
uczesałam włosy w koka. Zjadłam croissanta z czekoladą i wypiłam capuccino, po
czym włączyłam laptopa. Weszłam na Gadu – Gadu z nudów. Okazało się, że Zayn był
dostępny! Napisałam do niego:
Cześć, mój ranny
ptaszku! :*
Hej :) Co tam u Ciebie, skarbie?
A,tak sobie. Wygrzewam
dłonie przed pracą ;)
Ooo :( Podwieźć Cię? Gdzie Ty w ogóle
pracujesz?
Ja pracuję w tej
gazecie „Birdy” dla nastolatek. Biuro jest jakieś 20
km od Londynu. Mam
tam być na ósmą.
To przyjadę po Ciebie :* A
jak tam Twoja ręka?
Nie jest źle,
powoli się goi :)
To dobrze :) Co ja bym zrobił, gdyby Ciebie
by nie było?
Cóż, pewnie znalazł
byś sobie inną dziewczynę, byłbyś z nią i to jej
mówiłbyś takie
słodkie rzeczy :*
Aaa! Wypluj to! Innej by nie było!
Jasne, jasne.
Przecież na tych wszystkich imprezach masz dookoła
takie ładne
dziewczyny ;d
Nie wierzysz w moją wierność?! :D
Oczywiście, że
wierzę... głuptas z Ciebie, i tyle ;D
Muszę kończyć. Podjadę po Ciebie o 7.45! Pa!
Kocham Cię ;***
Ja Ciebie też ;***
Pa, pa <3
Miałam
jeszcze piętnaście minut dla siebie. Usiadłam na ławce przed domem, czekając na
Zayna. Podszedł do mnie jakaś dziewczyna z dyktafonem i zapytała:
- Czy to pani jest Naya Rivera?
- Eee... tak, to ja.
- Mogłabym prosić o króciutki wywiadzik?
- Yyyh... dobrze...
- Jak to jest być w związku z Zaynem Malikiem, jednym z
najpopularniejszych chłopaków w Wielkiej Brytanii?
- Zayn jest normalny. To, że jest gwiazdą, nie znaczy, że
nasz związek różni się czymś od innych.
- Czy nie irytuje cię to, że fanki Zayna cię atakują
słownie?
- Oczywiście, jest to przykre, kiedy mnie wyzywają,
ale... co się mam im dziwić. Przecież one też są normalnymi ludźmi i mogą być
zazdrosne.
- A czy był jakiś atak, który sprawił, że miałaś
obrażenia na ciele?
- Hmm... ale... ja nie wiem czy mogę...
- Możesz.
Przyjechał
Zayn. Zbliżył się do mnie i pocałował, ale zobaczył, że dziewczyna koło mnie
robi nam zdjęcie. Zayn powiedział do mine cicho:
- Ja się tym zajmę.
- A może ty odpowiesz? – zapytała go dziewczyna – czy
wiesz cokolwiek o jakimś ataku na twoją dziewczynę, przez co miała obrażenia na
ciele?
- Tak, zaatakował ją gej i pociął jej rękę. Do widzenia –
po czym pociągnął mnie za rękę do auta.
- Jedziemy – powiedział.
- Czemu jej powiedziałeś?
- O czym?
- O tym homoseksualiście!
- Żeby się odczepiła.
- Ale mogłeś powiedzieć, że nie!
- Nie krzycz!
- Nie krzyczę! Ja tylko unoszę głos!
- A to nie jet krzyczenie?
- Nie!
- Ej, nie kłóćmy się.
Siedziałam
do końca drogi cicho, nadąsana. Kiedy wysiadłam, Zayn zawołał:
- Hej! A buziak?
- Nie ma – odpowiedziałam krótko.
- Naya! – krzyknął on i za mną pobiegł.
- No, co?
- Nie obrażaj się – poprosił.
- Będę.
- Nie. Naya, daj spokój – powiedział zmartwiony.
- Muszę się pośpieszyć, bo się spóźnię – powiedziałam
zniecierpliwiona. Poszłam szybko po schodach na górę, ale Zayn mnie dogonił i
przyciągnął do siebie. I przytulił. Tak bardzo, bardzo mocno. Poczułam zapach
jego perfum i pomyślałam, że nie chciałabym, żeby ta chwila kiedykolwiek się
kończyła. Zarzuciłam mu ręce na szyję i zaczęłam całować.
- Przepraszam – szepnęłam.
- To ja przepraszam – odpowiedział cicho, patrząc mi w
oczy – po prostu chciałem, żeby się już od nas odczepiła. Rozumiem, że jesteś
na mnie zła. Ale nigdy bym nie chciał, żebyś była przeze mnie smutna.
- Jak ja cię kocham – powiedziałam, uśmiechając się
smutno.
- Hej, czy ty płaczesz?
- Nie, to tylko oczy mi się pocą – zaprzeczyłam.
- Aaa! – zapiszczała jakaś dziewczyna za nami. Miała
włosy w kolorze bordo, miłą twarz i duże, brązowe oczy – Na żywo jeszcze
ładniej razem wyglądacie niż na zdjęciach! – po czym zwróciła się do mnie:
- To ty tu będziesz pracować?
Skinęłam
głową. Zayn oparł swoją głowę na mojej i przypatrywał się dziewczynie bez
zainteresowania.
- To super! Tu są same stare babsztyle, no mówię ci, po
prostu cały czas mówią o polityce i jakiś innych głupotach! Co prawda jest tu
jeden fajny facet... – na to Zayn popatrzył na dziewczynę przytomniej i zapytał
krótko:
- Jaki facet?
- Ale spokojnie, to jest nasz szef. Zresztą, myślisz że
Naya by cię zdradziła? Patrzy na ciebie jak na jakiś ósmy cud świata. Nie
widzisz tego? A tak w ogóle, to zapomniałam się przestawić. Jestem Ariana,
Ariana Grande i pracuję na stanowisku wywiadów z gwiazdami. Zajmuję się też
plakatami.
- Miło mi cię poznać – powiedziałam, uśmiechając się
szeroko. Była bardzo sympatyczna.
- Chodź już, bo cię kierowniczka okrzyczy. Babka jest
strasznie punktualna.
Pożegnałam
się z Zaynem. Zapytał:
- O której której kończysz?
- O czternastej.
- Przyjadę po ciebie.
- Dobrze. Pa. Kocham cię! – zawołałam i pobiegłam na
górę.
- Chodź, pokażę ci twoje stanowisko – Ariana pociągnęła
mnie za rękę. Zayn wciąż mi machał. Odmachałam mu i pobiegłam za Arianą.
Każde stanowisko było „odgrodzone” szklanymi
ścianami. Ariana szepnęła:
- Te ściany są dźwiękoszczelne, więc możesz sobie
spokojnie puszczać muzykę na maksa i nic się nie stanie. Nawet można sobie
śpiewać. Tylko nie rób niczego podejrzanego, bo to wszystko widać.
Poszłyśmy
przed siebie, wchodząc do jednej z mniejszych sal.
- Tu pracujesz ty – Ariana pokazała stanowisko przed sobą
– ja pracuję naprzeciwko ciebie, o, tam.
Nagle przez
salę przeszedł wysoki, młody i baaardzo przystojny mężczyzna o pociągłej twarzy
i z lekkim zarostem. Powiedział do mnie niskim, przyjemnym tonem:
- Witaj, panno Nayo. Mam nadzieję, że to będzie dla pani
coś więcej niż praca – i uścisnął mi rękę. Potem poszedł dalej z lekkim
uśmiechem.
- Wiem, jest cudny – powiedziała Ariana – i wolny.
- Wolny?! Z tym wyglądem?!
- Nikt dla niego nie jest dostatecznie dobry – westchnęła
Ariana.
- To tak, jak z Harrym – westchnęłam.
- On nigdy się nie zakochał?
- Raz... i to... hm... we mnie.
- Ale ty wybrałaś Zayna...
- Tak.
- Dobra, idę pracować, bo mnie Anne zabije... To nasza
kierowniczka.
Poszłam do
swojego stanowiska, żegnając się z Arianą. Weszła do mojego pokoju młoda
dziewczyna.
- Jestem tu sekretarką. Mam na imię Alice. Dzisiaj idzie
pani do sklepu wybrać ubrania do sesji zdjęciowej, która odbędzie się jutro z
modelką.
- Mhm... dobrze. Czy będę miała jakiegoś pomocnika?
- Oczywiście. Idzie z panią pani Ariana. Wystarczy okazać
tę kartę – podała mi świstek – żeby wypożyczyć dowolne ciuchy. Trzeba je oddać
do miesiąca.
- Dobrze. Kiedy mam iść?
- Za... chwilę.
Wzięłam moją
torebkę i poszłam z Arianą do tego wielkiego centrum handlowego. Zapolowałyśmy
do pierwszej stylizacji na zieloną spódnieć eponad kolana w fioletowe i żółte
paski. Do tego znalazłyśmy fioletową bokserkę i żółte koturny i torebkę w
kanarkowym kolorze. Do następnej – różową, rozkloszowaną spódnicę i czarną
bluzkę na ramiączkach, a do tego baleriny. Do tego – kolczyki. Do stylizacji
numer 3 wzięłyśmy dżinsową koszulę i czarną, gładką spódnicę do kolan. A do
tego granatowe szpilki z pietnastocentymetrowymi obcasami. Byłyśmy już nieco
zmęczone, więc poszłyśmy do małej, przyjemnej kawiarenki. Spotkałyśmy tam...
Harry’ego, Nialla i Zayna. Zayn zdziwił się nieco na mój widok, ale uściskał
mnie. Niall i Harry tak samo – ledwo powstrzymał się od pocałowania mnie – i
zapytał:
- Co ty tu robisz? Przecież dzisiaj pracujesz!
- To jest moja praca – pokazałam mu moje torby ze sklepów
– muszę wybrać ciuchy na jutrzejszą sesję.
- A co to za ślicznotka za tobą stoi? – zapytał Niall bez
cienia skrępowania.
- To jest Ariana Grande, moja pomocniczka – powiedziałam.
Harry nie
okazał zainteresowania. Niall jednak zszkował wszystkich, bo kiedy Zayn
zaproponował wszystkim deser. Niall powiedział – uważajcie i czytajcie powoli,
bo inaczej będziecie w SZOKU – że NIE JEST GŁODNY. Zayn aż się zakrztusił gumą,
którą żuł. Harry klęknął na ziemię, nie przejmując się fankami dookoła, i
zaczął krzyczeć:
- Teeen
dzieeeń naadszedł! GOD, WHY?!
Ludzie zaczęli
robić mu zdjęcia. On ( wariat ) w ogóle się tym nie przejmował. Ariana
chichotała, Niall się na nią łakomie patrzył i pożerał ją wzrokiem, a Zayn
śmiał się z Nialla. Po chwili Zayn szepnął do mnie:
- Chodźmy stąd na chwilę.
Wyszliśmy z
budynku. Uprzedziłam wcześniej jednak Arianę, gdzie będę. Ona skinęła głową,
podczas gdy Niall zagadał do niej:
- Co myślisz o moim zespole?
- Och, uwielbiam go! – powiedziała ona – a zwłaszcza
ciebie...
- Chciałabyś się przytulić? – zapytał Niall.
- Ja... do... ciebie?
- No... tak. No, nie bądź taka, przytul się! – zawołał
Niall.
Ariana
przytuliła go delikatnie. On jednak chwycił ją mocniej i przyciągnął do siebie.
Ona jednak nie miała nic przeciwko temu. Zayn skomentował tą sytuację,
wychodząc ze mną z centrum:
- Czyli mamy nową parę.
- Ale ta stara wciąż jest jeszcze dobra – powiedziałam,
całując Zayna w usta.
- I to znacznie lepsza – powiedział, całując mnie po
szyi.
- A gdzie macie Louisa i Liama? – zapytałam przerywając
pocałunki.
- Mają podwójną randkę, z Dianą i Eleanor.
- Aha. Chodźmy do środka, tu jest za gorąco –
pomarudziłam.
- Dobrze – powiedział Zayn, wtulając swoją twarz w moje
włosy.
- Kocham cię.
- Ja ciebie też. I to bardzo, bardzo.
Weszliśmy do
centrum. Powiedziałam do Ariany:
- Musimy wybierać dalej ubrania.
- Pójdziemy z wami! – zawołał Niall. Harry i Zayn
skinęli, patrząc na mnie.
- Wow, ten numer na pewno kupi więcej dziewczyn. Musimy
tylko napisać na okładce że One Direction nam pomagało! – ucieszyła się Ariana.
Z pomocą
chłopców wybrałyśmy najpierw kurtkę bejsbolówkę, bokserkę i luźne spodnie dresy
i adidasy. A do następnej i ostatniej stylizacji wybraliśmy długą sukienkę w
kolorze głębokiego fioletu i srebrne dodatki: szpilki, kopertówkę i naszyjnik.
- Cudnie – powiedział Harry z zadowoleniem.
- Musimy się z wami pożegnać – powiedziała Ariana z żalem
– musimy się jeszcze zameldować w pracy z ciuchami.
- Odwieziemy was! – zawołał Niall.
Wsiedliśmy do
dużego, czerwonego auta Nialla i odjechaliśmy z piskiem opon w kierunku biura.
Kiedy zameldowałyśmy się, Mark – nasz szef – pozwolił nam iść. Zayn na jego
widok zrobił nieco podejrzliwą minę i natychmiast chwycił mnie w pasie na jego
widok. Mark zmarszczył brwi, ale nic nie powiedział. Zayn pocałował mnie w
szyję i spojrzał na Marka wyzywająco.
Mój zazdrośnik ♥
Mam nadzieję że rozdział się Wam podobał ^^. Oglądaliście wczoraj Euro2012? I jak? Zawiedzone Szczęsnym? :C Bo ja szczerze mówiąc tak :( Lewandowski to obecny bohater narodu dzięki swojemu strzałowi ♥ A tutaj macie tak na dokładkę parę gifów z One Direction, Dianą i Nayą ♥
♥ to na tyle ♥ Bye :*
Naya.