sobota, 30 czerwca 2012

XVII rozdział.


31 października, czwartek.
- Halloween! – przypomniała mi po raz kolejny tego dnia Eleanor.
- Musimy iść kupić dynie – zgodziłam się z szerokim uśmiechem. W Polsce się tego święta nie obchodzi, a szkoda. Dlatego tak wyczekiwałam na ten dzień.
- Będziesz ze mną chodzić po domach? – zapytała się mnie El.
- Jasne!
- Razem z nami będzie szła cała nasza paczka.
- Cała?
- No wiesz, Louis, Harry, Diana, Ariana, Niall, Liam... no i Zayn.
- Dobra, przeboleję. I tak nie chcę żeby on jeden mi zniszczył święto.
- Może mu odpuścisz? Patrz jak się stara, żebyś mu wybaczyła – Eleanor pokazała na bukiet żółtych róż, spoczywających w wazoniku pod oknem.
- Było się nie przesypiać z jakąś fanką.
- Dobraa, nie mówmy już o tym. A co do Halloween... masz jakiś strój?
- Oczywiście, już od dawna – uśmiechnęłam się – ale pokażę ci dopiero wieczorem.
- Ok. Ja przebieram się za anioła! Nie mogę się doczekać.
- Ja też nie – uśmiechnęłam się.

                                     -----
   Punktualnie o godzinie dziewiętnastej spotkaliśmy się w przebraniach w parku. Chłopcy szeroko uśmiechnęli się na nasz widok – mój i Eleanor. Ona wygladała absolutnie przepięknie w parze skrzydeł zrobionych z mnóstwa białych piórek, białej delikatnej sukience do ziemi i aureolą nad głową. Ja przebrałam się nieco inaczej – skorzystałam z farby do włosów naturalnej, która trzymała się tylko do pierwszego mycia głowy, poza tym włożyłam czapeczkę sprzątaczki i biało – czarne ubranie: czarną bluzkę z długimi rękawami i głębokim dekoltem, a do niej czarna spódnica nad kolana i biały fartuch. Wszyscy chłopcy – poza Liamem, który jeszcze nie przyszedł z Dianą – byli wystylizowani na wampirów. Mieli nawet makijaż: czerwoną kredkę do oczu, którą narysowali sobie obwódkę dolnej powieki, a także mnóstwo białego pudru na twarzy. Próbowałam się nie patrzeć na Zayna, który wyraźnie próbował do mnie zagadać.
- Patrzcie! – krzyknął Niall, pokazując na... Liama i Dianę, która NIE JECHAŁA NA WÓZKU!
- Patrzcie, ona już umie chodzić! – powiedział z dumą Liam, zbliżając się do nas. Musiał ją co prawda przytrzymywać, żeby nie spadła, ale poza tym już całkiem normalnie chodziła. Uśmiechnęła się do nas szeroko. Miała blond perukę – mnóstwo loków, i strój królowej. Wyglądała ślicznie. Ariana też podbiegła do nas, machając i przepraszając za spóźnienie. Niall, gdy tylko przybiegła, mocno ją pocałował. Miała blond włosy (!) i cukierkowy strój:
- Jestem Ashley Tisdale – wyjaśniła.
- No to jak? Wszyscy w komplecie? To ruszamy! – krzyknął Louis.
                                   -------
       Po trzech godzinach zbierania cukierków, z pełnymi torbami poszliśmy do domu chłopaków żeby równo je podzielić. Harry zaproponował:
- A może zagramy w prawda czy wyzwanie?
       Zgodziliśmy się. Hazza przygotował butelkę i dwa stosy kart, z pytaniami i zadaniami. Wypadło na Zayna.
- Prawda czy wyzwanie? – zapytał Lou Zayna.
- Wyzwanie – odpowiedział Zayn zdecydowanie.
- „Daj buziaka w usta osobie, która siedzi na przeciwko ciebie” – przeczytał Louis.
       Jezu. To ja.
- A czy ta osoba się zgadza? – zapytał nieśmiało Zayn.
- To wyzwanie... nie gadaj, tylko całuj! – zniecierpliwił się Niall.
       Zaczęliśmy. Chociaż to miał być tylko buziak, zamieniło się to w... namiętny pocałunek. Zayn chwycił moją twarz w jego dłonie, a ja wiedziałam, że tak naprawdę to... chciałam tego. Wreszcie. Chciałam wrócić do Zayna, kochałam go. Popatrzyłam w jego piękne czekoladowe oczy. Chciałam iść tylko z nim, z dala od tego całego towarzystwa, być tylko z nim. Całowaliśmy się tak długo, że Harry krzyknął:
- Ej, ludzie! Hej, hej! To nie jest reklama „Winterfresh”!
- Wyluzuj... właśnie całowałem moją dziewczynę – mruknął Zayn. Kiwnęłam głową z uśmiechem i pomyślałam, że tego mi brakowało.


Wiem, że strasznie krótki, ale w ogóle nie miałam  na niego pomysłu. Chyba zawieszę bloga, bo po pierwsze, mało komentarzy ( ;[ ), a po drugie, brak pomysłu, a po trzecie, własne, prawdziwe życie. Przepraszam ;(

A tutaj macie zdjęcia z Halloween ( tylko Eleanor nie znalazłam ;( ):
Chłopcy jako wampiry :)
                       
Moja Naya jako sprzątaczka ^^ :*

Ashley Tisdale :D

  
Diana jako... no nie wiem D:



A tu jeszcze halloweenowa piosenka x) :


Piosenka naprawdę świetna, jedna z moich ulubionych :) Zachęcam do posłuchania :D
Następny rozdział będzie na pewno przynajmniej 2 razy dłuższy :)

Naya :)

ps.: ten rozdział jest dla Kamili, która nie może się doczekać nowych rozdziałów i zawsze pyta mnie o nowe :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz